Galeria

Kontakt

na masaże umawiamy się
telefonicznie

Danusia 502 78 29 76
Jurek 502 25 66 69

manawa@manawa.pl
jerzy@manawa.pl

Najbliższe kursy

  1. KINO MANA III z Susan Pa’iniu Floyd (0418)

    11.04.2018 - 15.04.2018
  2. PeLoHa (0418)

    20.04.2018 - 22.04.2018
  3. Lomi Lomi Nui – KINO MANA (0518)

    08.05.2018 - 12.05.2018

Księga gości

Witamy naszych Gości i zapraszamy do wpisywania się do księgi.

 
 
 
 
 

 
 
 
* pola obowiązkowe
Adres e-mail nie będzie opublikowany.
For security reasons we save the ip address 54.227.48.147.
We reserve our right to edit, delete, or not publish entries.
ukasz 16 sierpnia 2012, 17:17

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie zdobyte tu informacje. Świat energetyczny to dość skomplikowana sprawa jak widzę.

Paulina 12 marca 2012, 18:09

W DUCHU ALOHA RODZICE LOMISIÓW DANUSIA I JUREK, TYLE MIŁOŚCI OD NICH SIĘ CZUJE, UCZĄ SWYCH UCZNIÓW WIECZORY I RANKI, ŻYCIA, DOTYKU I WIECZNEJ SIELANKI, SZCZĘŚCIEM I WIEDZĄ NAS OBDARZAJĄ, ZA TO ICH WSZYSCY MOCNO KOCHAJĄ, DLA MNIE TO BYŁA PODRÓŻ W NIEZNANE, BYŁ PUSTY JEST PEŁNY MÓJ WIEDZY DZBANEK, ZA TO WAM BARDZO MAHALO DZIĘKUJĘ, DO ZOBACZENIA MOCNO CAŁUJĘ. Z wyrazami wielkiego szacunku i miłości, za wszystko co mnie u Was spotkało, za wspaniały krąg, za zrozumienie, za wielką uwagę, za szczerość i okazane serce, za moje życie od teraz – MAHALO Paulina Karczmarek

Kasia K. Białystok 28 listopada 2011, 17:50

Witam, Danusiu i Jerzy chcę wam podziękować za chwilę spędzoną w dniach 28-30.X na kursie masażu PeLoHa we Wrocławiu. Minął m-c, a w moim życiu już zaistniało dużo zmian . Zdążyłam "zarazić" masażem wiele osób. Otworzyły się przede mną nowe możliwości, życie nabrało kolorów. Dziękuję Wam za opiekę w czasie kursu i za przekazanie swoich umiejętności. Jestem wam wdzięczna. Mam ochotę jeszcze się z wami spotkać. Pozdrawiam ciepło – Kasia

Magdalena 7 września 2011, 20:13

Danusiu, Jurku, dziękuję za warsztat dla absolwentów w Lipowie. Z całego serca i z całego ciała. Bardzo się cieszę, że na nim byłam, otrzymywałam Waszą uwagę i troskę, doskonaląc się w masażu, masowałam ciała zanurzona w energii aloha, relaksowałam się w pięknym domu w Lipowie i w świetnym towarzystwie innych Lomisiów. Spędziłam te kilka dni w harmonii dawania i otrzymywania, sukcesów i wyzwań. Kropką nad i był spływ kajakiem Krutynią, cudownie było doświadczyć, jak ta rzeka niesie. Zabrałam to doświadczenie ze sobą i niesie mnie moją drogą, przez moją wyjątkową codzienność. I uwielbiam wspominać te chwile, kiedy po sesji wykonanego masażu, myjąc stoły dla następnych ciał, pełnymi i czystymi głosami i zgodnym chórem śpiewaliśmy "Jesteśmy na wczasach...". Tak! To było jak wczasy :) Gorąco polecam! Ja powtórzę na pewno.

Marcin 2 lipca 2011, 01:19

Ten wpis jest podziękowaniem dla Danusi i Jerzego za wspaniałą energię, którą mi podarowali. Spotkałem ich w przełomowym dla mnie okresie i otrzymałem w prezencie dużo więcej niż mogłem sobie wyobrazić. Poprzez otwartość, odwagę i poddanie się swobodnemu przepływowi życia przez mój świat rozpocząłem nową przygodę… Dziękuję

Krzysiu 31 maja 2011, 22:15

Pieknie dziekuję, za poznanie Was Danusiu i Jureczku. Jesteście doskonałymi nauczycielami, masażu i podejścia do życia. DZIEKUJE! Krzysiu

Lila 20 lutego 2011, 16:33

Aloha Danusiu i Jerzy,moi duchowi Mistrzowie! Aloha wszyscy, zjednoczeni w kręgu świętego dotyku! Pod uważnym i czułym przewodnictwem dwojga pięknych dusz,my,adepci sztuki masażu Lomi Lomi Nui byliśmy dla siebie wzajemnie- raz nauczycielami-raz uczniami.Żadne spotkanie w Brzozówce nie było przypadkowe.Każdy,nawet z pozoru zdawkowy,kontakt niósł jakaś lekcję do przepracowania.W pełni można to ocenić dopiero z pewnej perspektywy.Bo to,co zostało zainicjowane podczas kursów Lomi Lomi Nui a także przepojonego łagodnością, polinezyjskiego masażu ciążowego - nadal trwa.Dzięki Danusi i Jerzemu wybraliśmy się na swoistą wyprawę życia ,w głąb samych siebie.Ja, muszę odnależć moje własne Hawaje.Dzięki zasadom Huny poznałam już azymut.Wszystkim samotnym ,dzielnym żeglarzom życzę pomyślnych wiatrów ! Lila

Ela Glaser-Schuhl 27 stycznia 2011, 19:32

Kochana Danusiu i Jurku, jaka radość znowu Was spotkać, i patrzeć, jak z uważnością i miłością wprowadzacie następnych poszukujących w tajniki dotykania ciała tak, aby dotknąć duszy.... I spojrzeć w głąb siebie, wydobywając to, co najlepsze, a czasem utajone. I jednym dotknięciem docierać do serca drugiego człowieka. Znowu, tak jak na moim pierwszym kursie PeLoHa, miałam ochotę wszystkich obejmować. Świat jest pełen aniołów z niewidzialnymi skrzydłami... a i te piszczą z radości, przypominając sobie, że mają ciała, które za sprawą PeLoHa mogą choć na chwilę spocząć w Świątyni Światła. Teraz marzę sobie o kursie lomi lomi nui … Ściskam Was mocno Ela

Lidia i Andrzej 25 stycznia 2011, 21:51

Spotkanie Wami - Danusiu i Jurku - i masażem PeLoHa, którego uczycie jest prawdziwie magicznym przeżyciem. Dziękujemy Wam za przekazywanie najwięksego Daru - Daru Dotyku Miłości i Światła, który przeobraża nie tylko nasze ciała ale przede wszystkim serca i dusze! Czynicie świat piękniejszym i lepszym, a my jesteśmy Wam wdzięczni, że mamy teraz nowy sposób by obdarzać bliskich jeszcze większą miłością i uwagą!!! Masaż wprowadza niezwykłą harmonię zarówno dla tego kto jest masowany jak i dla osoby wykonującej ten niezwykły masaż. Uwielbiają go również dzieci! Dziękujemy Wam, czekając na kolejne spotkanie i pozdrawiamy wszystkich naszych warsztatowych przemiłych PeLoHasiów!!!!

kasia 25 stycznia 2011, 13:51

Danusiu,Jurku. Minęlo trochę czasu od naszego spotkania,ale to swoiste uniesienie,które towarzyszylo mi będąc z Wami trwa.Sprawiliście,że bez trudu odnalazlam harmonię z nowymi dzwiękami i wymiarami, choć wydawalo się to ciężkie do zaakceptowania przez raczej naukowy umysl:).To dzięki Wam mala, przedszkolna sala stala się nagle "Świątynią Światla".. Dziękuję Wam za tę harmonię,pokój i milość.Alan nie mógl mieć lepszych "ambasadorów" tego co stworzyl. Z pewnością zachowam w swej pamięci twarze,slowa,zamyślenia,uśmiechy,wszystkie NASZE chwile(choć tak krótkie)..będą mi slońcem w każdy czas..będą ogrzewać moje serce..będą wiecznie bijącym zródlem wszystkiego co piękne i mądre..na pewno będą..Dziękuję z calego serca już tęskniąc za kolejnymi spotkaniami i śląc cieple buziaki Wam i wszystkim wroclawskim "kursowiczom" Kasia Polerowicz:-)Borsuk

Andrzej - Poznań 25 stycznia 2011, 01:17

Dotknąłem Czystego Piękna...PeLoHa...połączenie dobrego dotyku dawanego drugiej osobie w sposób, w jaki uczą tego Danusia i Jurek z mistyczną muzyką, atmosferą, ludźmi na kursie dało potwornie euforyczną mieszankę, z której nie mogę się otrząsnąć i wcale bym nie chciał. Ale już się przekonałem, że będzie się to budzić się we mnie za każdym razem, kiedy będę stawał nad stołem zaczynając masaż i pozostawać długo potem. To niesamowite jak kładąc dłonie na naoliwionej skórze stajesz się idealnym, absolutnym dawcą. Kocham los za to, że wprowadził mnie na tę ścieżkę i że mam tyle czasu, żeby tego wszystkiego w pełni posmakować. I już nie mogę się doczekać Lomi Lomi :-) Pozdrowienia dla Was, Danusiu i Jurku i wszystkich z kursu PeLoHa z Wrocławia 21-23.01.2001

Kasia 28 listopada 2010, 20:21

Podpisuje się pod słowami Maji obiema recami i nogami :) lomisiowe uściski i buźki ,kocham was

Maja Krasowska 1 listopada 2010, 12:16

Danusiu Aniołku:) ciągle się zastanawiam co mam napisać żeby sie nie powtarzć ale się tak nie da:)) Twój dotyk sprawia że znowu się chce chcieć zawsze jest mi lepiej jak na Ciebie patrzę( bo jesteś dla mnie przykładem) a jak masujesz to dotykam gwiazd. Nie było mi dane teraz zobaczyć sie z Jerzym ale bardzo serdecznie go pozdrawiam i wysyłam 100 cmoków:) oboje jesteście Aniołami. Smaże nalesniki i myśle droga Pele daj mi miłość i odwagę żebym mogła z moim mężem storzyć tak cudowny związek takie porozumienie jak Danusia i Jerzy:)* Maja z Gorzowa Wlkp

Tomasz Gałązka 25 września 2010, 15:58

Aloha Danusiu i Jurku. Cieszę się, iż spotkałem tak cudownych ludzi oraz profesjonalnych nauczycieli. Robicie dużo dobrego dla świata. Mahalo za wspaniały czas jaki mogłem przeżyć z Wami i uczestnikami na kursie w Brzozówce. Pozdrawiam gorąco.

Monika 15 września 2010, 11:12

Aloha Danusiu i Jurku :) Mam wielkie szczęście, że spotkałam w moim życiu takich ludzi jak Wy :)) Mahalo nui loa za piękną podróż życia, która rozpoczęła się z Wami i dzięki Wam.. za powrót do domu do pierwszego dotyku, uśmiechu, czułych słów, gestów, zabawy, beztroski.. Życzę Wam szczęścia, każdego dnia i w każdej chwili. Z wyrazami miłości..

Agnieszka 21 lipca 2010, 20:26

Lomi Lomi Nui-powrót do domu. Poprzez morze uczuć, doliny lęków, wyżyny miłości i radości narodziłam się na nowo. Kocham, śmieję się, dotykam wszechobecnego źródła miłości, jednoczącego duszę i ciało. Pełnia i pustka, ogień i woda, początek i koniec, harmonia i przestrzeń - Ja Jestem. Dziękuję za przepiękną podróż do swojego serca. Przytulam ciepło wypełniona po brzegi miłością. Agnieszka :)

andrzej 21 czerwca 2010, 14:03

Aloha Danusiu i Jurku, Jakże uroczo było spotkać Was na swej drodze i jeśli miałbym jednym słowem opisać co odczułem i co pozostało we mnie, to jest to HARMONIA.Ujęło mnie wasze piękne i mądre podejście do życia, pasja i radość z jaką dzielicie się swoją wiedzą i umiejętnościami. Do zobaczenia Mahalo andrzej

Maciej 16 czerwca 2010, 11:15

ALOHA Danusiu i Jerzy. Dziekuje za ten wyjatkowy czs spedzony z wami na warsztacie Lomi Lomi nui,za Twoja wyjatkowosc.Dla mnie jestes Aniolem ktory stanol na mojej drodze zycia i uswiadomil mi ,ze moc jest we mnie,a nawet najdalsza podroz zaczyna sie od pierwszego-malego kroku-TY mi go pokazalas.Dziekuje!!! Pozdrawiam

Magda 13 czerwca 2010, 21:39

Danusiu, z całego serca dziękuję za cudowny warsztat masażu ciążowego. Jako absolwentka kursów LOmi Lomi Nui i Lomi Lomi wzbogaciłam się nie tylko o wiedzę praktyczną i umiejętności techniczne. Twoje nastawienie do świata, do ludzi, do kobiet w ciąży i nie w ciąży jest wielką inspiracją i radością. Ucząc dzielisz się szczodrze wszystkim, co masz. Twoja skromność, cierpliwość, obecność pomagają nam uczniom pokonywać własne ograniczenia. Bardzo to doceniam. Myślę, że nie tylko ja...

Katarzyna z Dobrodzienia 28 lutego 2010, 18:39

Uzmysłowienie sobie własnego „jam jest” w bezkresie życia, własnej pojedynczej odpowiedzialności wśród tłumów innych ludzi jest podstawą każdego rozwoju. I choć rozwój może różnie przebiegać, to jednak faktem niezaprzeczalnym jest, ze każdy człowiek czegoś pragnie, do czegoś dąży, choćby to miała być tylko butelka zimnego piwa czy wczasy w Turcji. A jeśli pojawia się pragnienie, to natychmiast rodzi się szukanie sposobów na osiągnięcie celu. Szukanie zaś zawsze jest formą rozwoju.Dopiero kochając siebie, potrafisz naprawdę kochać innych ludzi, a tylko pomagając sobie, pomagasz innym i zmieniając siebie – wpływasz na zachowanie otaczających cię postaci. Cokolwiek poprawisz w sobie, będzie to rzutowało na twoje życie. Oto największa tajemnica Magii Istnienia. Wsłuchana w cichy rytm własnego serca ruszam przed siebie, bezbłędnie odnajdując wygodny szlak. Danusiu i Jerzy dziękuje że jesteście i inspirujecie mnie, lomisiom za serce i czas.Do zobaczenia MAHALO

2006-2018 - Manawa.pl - Danuta i Jerzy Adamczykowie
Realizacja: Kamil Kozłowski