Galeria

Kontakt

na masaże umawiamy się
telefonicznie

Danusia 502 78 29 76
Jurek 502 25 66 69

manawa@manawa.pl
jerzy@manawa.pl

Najbliższe kursy

  1. Lomi Lomi Nui – KINO MANA (0718)

    11.07.2018 - 15.07.2018
  2. PeLoHa w Warszawie (0718)

    20.07.2018 - 22.07.2018
  3. Lomi Lomi Nui – KINO MANA (0818)

    08.08.2018 - 12.08.2018

Księga gości

Witamy naszych Gości i zapraszamy do wpisywania się do księgi.

 
 
 
 
 

 
 
 
* pola obowiązkowe
Adres e-mail nie będzie opublikowany.
For security reasons we save the ip address 54.198.86.28.
We reserve our right to edit, delete, or not publish entries.
Ewa G. Tor 17 października 2012, 14:40

Wróciłam z październikowych warsztatów z Nieznanic przepełniona radością, lekkością,śmiechem- po prostu Szczęśliwa!!! Warsztaty te dają możliwość poznania wspaniałych ludzi, odnajdują się bratnie dusze... Jest wiele okazji, by skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością, by uczyć się przy tzw. okazji. Energia zbudowana przez nas wszystkich, w tempie geometrycznym wznosiła nas do góry. Jestem zaszczycona tym, że mogłam wziąć udział w tym warsztacie, rozwinąć się, zaznać wielu wzruszeń i stać się lepszym i bardziej wyrozumiałym człowiekiem. KOCHAM WAS - Ewa

Magda 14 października 2012, 21:35

Danusiu, Jurku, piszę na gorąco w dniu zakończenia kursu, słucham sobie muzyki hawajskiej i czuję się wyróżniona, że byłam na Waszym kursie. Zapewnił mi on zaspokojenie dwóch ważnych dla mnie potrzeb: rozwoju i równowagi. Czuję , że przeskoczyłam na inną linię życia :) a przede mną wszystko co najlepsze :) bardzo Wam dziękuję i do zobaczenia. Magda

IWONA 26 września 2012, 19:53

"Owocowa lomisia" podzieliła się ze mną wrażeniami po warsztatach prowadzonych przez Danusie [ Jerzego,cyt "WCZORAJ WRACAŁAM DO DOMU Z PRZYKLEJONYM UŚMIECHEM:) CO CHCIAŁAM WYPROSTOWAĆ USTA,TO SAME WYGINAŁY SIĘ W ŁÓDKĘ DO GÓRY:)) W KOŃCU STWIERDZIŁAM,ŻE JAK TAK RADOSNIE DUSZY,TO NIECH SIĘ ŚMIEJE:)PATRZĘ W LUSTRO I MAM WRAŻENIE,ŻE DOKONANO NA MNIE OPERACJI PLASTYCZNEJ". Po przeczytaniu wiadomości uświadomiłam sobie,że"JA też tak mam-chyba byłyśmy w tej samej "KLINJCE" !!! Faktycznie "klinika" gwarantuje fantastyczną opikę,terapię śmiechem i szybki,naturalny powrót do zdrowia:)) Pozdrowienia dla WSZYSTKICH LOMISIÓW

Robert 17 września 2012, 09:44

spokój, ciepło, szacunek

ukasz 16 sierpnia 2012, 17:17

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie zdobyte tu informacje. Świat energetyczny to dość skomplikowana sprawa jak widzę.

Paulina 12 marca 2012, 18:09

W DUCHU ALOHA RODZICE LOMISIÓW DANUSIA I JUREK, TYLE MIŁOŚCI OD NICH SIĘ CZUJE, UCZĄ SWYCH UCZNIÓW WIECZORY I RANKI, ŻYCIA, DOTYKU I WIECZNEJ SIELANKI, SZCZĘŚCIEM I WIEDZĄ NAS OBDARZAJĄ, ZA TO ICH WSZYSCY MOCNO KOCHAJĄ, DLA MNIE TO BYŁA PODRÓŻ W NIEZNANE, BYŁ PUSTY JEST PEŁNY MÓJ WIEDZY DZBANEK, ZA TO WAM BARDZO MAHALO DZIĘKUJĘ, DO ZOBACZENIA MOCNO CAŁUJĘ. Z wyrazami wielkiego szacunku i miłości, za wszystko co mnie u Was spotkało, za wspaniały krąg, za zrozumienie, za wielką uwagę, za szczerość i okazane serce, za moje życie od teraz – MAHALO Paulina Karczmarek

Kasia K. Białystok 28 listopada 2011, 17:50

Witam, Danusiu i Jerzy chcę wam podziękować za chwilę spędzoną w dniach 28-30.X na kursie masażu PeLoHa we Wrocławiu. Minął m-c, a w moim życiu już zaistniało dużo zmian . Zdążyłam "zarazić" masażem wiele osób. Otworzyły się przede mną nowe możliwości, życie nabrało kolorów. Dziękuję Wam za opiekę w czasie kursu i za przekazanie swoich umiejętności. Jestem wam wdzięczna. Mam ochotę jeszcze się z wami spotkać. Pozdrawiam ciepło – Kasia

Magdalena 7 września 2011, 20:13

Danusiu, Jurku, dziękuję za warsztat dla absolwentów w Lipowie. Z całego serca i z całego ciała. Bardzo się cieszę, że na nim byłam, otrzymywałam Waszą uwagę i troskę, doskonaląc się w masażu, masowałam ciała zanurzona w energii aloha, relaksowałam się w pięknym domu w Lipowie i w świetnym towarzystwie innych Lomisiów. Spędziłam te kilka dni w harmonii dawania i otrzymywania, sukcesów i wyzwań. Kropką nad i był spływ kajakiem Krutynią, cudownie było doświadczyć, jak ta rzeka niesie. Zabrałam to doświadczenie ze sobą i niesie mnie moją drogą, przez moją wyjątkową codzienność. I uwielbiam wspominać te chwile, kiedy po sesji wykonanego masażu, myjąc stoły dla następnych ciał, pełnymi i czystymi głosami i zgodnym chórem śpiewaliśmy "Jesteśmy na wczasach...". Tak! To było jak wczasy :) Gorąco polecam! Ja powtórzę na pewno.

Marcin 2 lipca 2011, 01:19

Ten wpis jest podziękowaniem dla Danusi i Jerzego za wspaniałą energię, którą mi podarowali. Spotkałem ich w przełomowym dla mnie okresie i otrzymałem w prezencie dużo więcej niż mogłem sobie wyobrazić. Poprzez otwartość, odwagę i poddanie się swobodnemu przepływowi życia przez mój świat rozpocząłem nową przygodę… Dziękuję

Krzysiu 31 maja 2011, 22:15

Pieknie dziekuję, za poznanie Was Danusiu i Jureczku. Jesteście doskonałymi nauczycielami, masażu i podejścia do życia. DZIEKUJE! Krzysiu

Lila 20 lutego 2011, 16:33

Aloha Danusiu i Jerzy,moi duchowi Mistrzowie! Aloha wszyscy, zjednoczeni w kręgu świętego dotyku! Pod uważnym i czułym przewodnictwem dwojga pięknych dusz,my,adepci sztuki masażu Lomi Lomi Nui byliśmy dla siebie wzajemnie- raz nauczycielami-raz uczniami.Żadne spotkanie w Brzozówce nie było przypadkowe.Każdy,nawet z pozoru zdawkowy,kontakt niósł jakaś lekcję do przepracowania.W pełni można to ocenić dopiero z pewnej perspektywy.Bo to,co zostało zainicjowane podczas kursów Lomi Lomi Nui a także przepojonego łagodnością, polinezyjskiego masażu ciążowego - nadal trwa.Dzięki Danusi i Jerzemu wybraliśmy się na swoistą wyprawę życia ,w głąb samych siebie.Ja, muszę odnależć moje własne Hawaje.Dzięki zasadom Huny poznałam już azymut.Wszystkim samotnym ,dzielnym żeglarzom życzę pomyślnych wiatrów ! Lila

Ela Glaser-Schuhl 27 stycznia 2011, 19:32

Kochana Danusiu i Jurku, jaka radość znowu Was spotkać, i patrzeć, jak z uważnością i miłością wprowadzacie następnych poszukujących w tajniki dotykania ciała tak, aby dotknąć duszy.... I spojrzeć w głąb siebie, wydobywając to, co najlepsze, a czasem utajone. I jednym dotknięciem docierać do serca drugiego człowieka. Znowu, tak jak na moim pierwszym kursie PeLoHa, miałam ochotę wszystkich obejmować. Świat jest pełen aniołów z niewidzialnymi skrzydłami... a i te piszczą z radości, przypominając sobie, że mają ciała, które za sprawą PeLoHa mogą choć na chwilę spocząć w Świątyni Światła. Teraz marzę sobie o kursie lomi lomi nui … Ściskam Was mocno Ela

Lidia i Andrzej 25 stycznia 2011, 21:51

Spotkanie Wami - Danusiu i Jurku - i masażem PeLoHa, którego uczycie jest prawdziwie magicznym przeżyciem. Dziękujemy Wam za przekazywanie najwięksego Daru - Daru Dotyku Miłości i Światła, który przeobraża nie tylko nasze ciała ale przede wszystkim serca i dusze! Czynicie świat piękniejszym i lepszym, a my jesteśmy Wam wdzięczni, że mamy teraz nowy sposób by obdarzać bliskich jeszcze większą miłością i uwagą!!! Masaż wprowadza niezwykłą harmonię zarówno dla tego kto jest masowany jak i dla osoby wykonującej ten niezwykły masaż. Uwielbiają go również dzieci! Dziękujemy Wam, czekając na kolejne spotkanie i pozdrawiamy wszystkich naszych warsztatowych przemiłych PeLoHasiów!!!!

kasia 25 stycznia 2011, 13:51

Danusiu,Jurku. Minęlo trochę czasu od naszego spotkania,ale to swoiste uniesienie,które towarzyszylo mi będąc z Wami trwa.Sprawiliście,że bez trudu odnalazlam harmonię z nowymi dzwiękami i wymiarami, choć wydawalo się to ciężkie do zaakceptowania przez raczej naukowy umysl:).To dzięki Wam mala, przedszkolna sala stala się nagle "Świątynią Światla".. Dziękuję Wam za tę harmonię,pokój i milość.Alan nie mógl mieć lepszych "ambasadorów" tego co stworzyl. Z pewnością zachowam w swej pamięci twarze,slowa,zamyślenia,uśmiechy,wszystkie NASZE chwile(choć tak krótkie)..będą mi slońcem w każdy czas..będą ogrzewać moje serce..będą wiecznie bijącym zródlem wszystkiego co piękne i mądre..na pewno będą..Dziękuję z calego serca już tęskniąc za kolejnymi spotkaniami i śląc cieple buziaki Wam i wszystkim wroclawskim "kursowiczom" Kasia Polerowicz:-)Borsuk

Andrzej - Poznań 25 stycznia 2011, 01:17

Dotknąłem Czystego Piękna...PeLoHa...połączenie dobrego dotyku dawanego drugiej osobie w sposób, w jaki uczą tego Danusia i Jurek z mistyczną muzyką, atmosferą, ludźmi na kursie dało potwornie euforyczną mieszankę, z której nie mogę się otrząsnąć i wcale bym nie chciał. Ale już się przekonałem, że będzie się to budzić się we mnie za każdym razem, kiedy będę stawał nad stołem zaczynając masaż i pozostawać długo potem. To niesamowite jak kładąc dłonie na naoliwionej skórze stajesz się idealnym, absolutnym dawcą. Kocham los za to, że wprowadził mnie na tę ścieżkę i że mam tyle czasu, żeby tego wszystkiego w pełni posmakować. I już nie mogę się doczekać Lomi Lomi :-) Pozdrowienia dla Was, Danusiu i Jurku i wszystkich z kursu PeLoHa z Wrocławia 21-23.01.2001

Kasia 28 listopada 2010, 20:21

Podpisuje się pod słowami Maji obiema recami i nogami :) lomisiowe uściski i buźki ,kocham was

Maja Krasowska 1 listopada 2010, 12:16

Danusiu Aniołku:) ciągle się zastanawiam co mam napisać żeby sie nie powtarzć ale się tak nie da:)) Twój dotyk sprawia że znowu się chce chcieć zawsze jest mi lepiej jak na Ciebie patrzę( bo jesteś dla mnie przykładem) a jak masujesz to dotykam gwiazd. Nie było mi dane teraz zobaczyć sie z Jerzym ale bardzo serdecznie go pozdrawiam i wysyłam 100 cmoków:) oboje jesteście Aniołami. Smaże nalesniki i myśle droga Pele daj mi miłość i odwagę żebym mogła z moim mężem storzyć tak cudowny związek takie porozumienie jak Danusia i Jerzy:)* Maja z Gorzowa Wlkp

Tomasz Gałązka 25 września 2010, 15:58

Aloha Danusiu i Jurku. Cieszę się, iż spotkałem tak cudownych ludzi oraz profesjonalnych nauczycieli. Robicie dużo dobrego dla świata. Mahalo za wspaniały czas jaki mogłem przeżyć z Wami i uczestnikami na kursie w Brzozówce. Pozdrawiam gorąco.

Monika 15 września 2010, 11:12

Aloha Danusiu i Jurku :) Mam wielkie szczęście, że spotkałam w moim życiu takich ludzi jak Wy :)) Mahalo nui loa za piękną podróż życia, która rozpoczęła się z Wami i dzięki Wam.. za powrót do domu do pierwszego dotyku, uśmiechu, czułych słów, gestów, zabawy, beztroski.. Życzę Wam szczęścia, każdego dnia i w każdej chwili. Z wyrazami miłości..

Agnieszka 21 lipca 2010, 20:26

Lomi Lomi Nui-powrót do domu. Poprzez morze uczuć, doliny lęków, wyżyny miłości i radości narodziłam się na nowo. Kocham, śmieję się, dotykam wszechobecnego źródła miłości, jednoczącego duszę i ciało. Pełnia i pustka, ogień i woda, początek i koniec, harmonia i przestrzeń - Ja Jestem. Dziękuję za przepiękną podróż do swojego serca. Przytulam ciepło wypełniona po brzegi miłością. Agnieszka :)

2006-2018 - Manawa.pl - Danuta i Jerzy Adamczykowie
Realizacja: Kamil Kozłowski