Księga gości

Dodaj nowy wpis

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Możliwe, że Twój wpis zostanie zatwierdzony po uprzedniej weryfikacji.
Zastrzegamy sobie prawo do edycji, usunięcia lub nie opublikowania wpisu.
150 wpisów.
Bożena Ignaczak Bożena Ignaczak napisał/a 15 grudnia 2006 o 19:56
Danusiu-Czarusiu, a może raczej Prawdziwa Czarodziejko!!!!!!!!!! Przed chwilą dałaś mi adres tej strony mówiąc skromnie, ze nie jest zbyt profesjonalna. A ja się od niej oderwać nie mogę. Mam w nosie "profesjonalność" stron www. Twoja strona, życie, jest piękna i ciepła. Gratuluję z serca całego i mam nadzieję, że też będę czerpała radość ze swojej nowej pasji. A co do masażu - zacznę w 2007 roku, bo chcę. Przytulam z serca całego, pozdrawiam ciebie i wszystkich przyjaciół z Twojej, superanckiej, strony!!!!! Bożena Wanago-Ignaczak
agnieszka sobczynska agnieszka sobczynska napisał/a 25 listopada 2006 o 17:50
Aloha Danusiu, już bardzo stęskniłam się za Tobą i za Lomi Lomi Nui. Pozdrawiam wszystkie lomisie i mam nadzieję, że na następnym zjeździe absolwentów już mnie nie zabranie! agnieszka sobczyńska
Danusia Danusia napisał/a 7 listopada 2006 o 11:53
Kochana Danusiu! Piszę, żeby Ci podziękować, że obudziłaś we mnie to, co długo spało. Od wielu lat nie byłam w pełni sobą, tkwiąc w układach i poglądach, które były nie dla mnie. Szkoda, że nie poznałam Ciebie wcześniej, ale dobrze, że w ogóle...
Dominika Fiedor Dominika Fiedor napisał/a 28 października 2006 o 11:23
Wciąż uczę się sztuki wybaczania, miłości i szacunku dla siebie i innych ludzi. Od wielu lat budowałam wokół siebie mur, który miał mnie chronić przed zranieniem, a tylko przysłonił moje prawdziwe JA i sprawił, że moje życie uczuciowe straciło na jakości. Na warsztatach Lomi Lomi mur zaczął się burzyć, teraz jest inaczej może nawet trudniej. Myślę jednak, że aby mogło powstać coś nowego stare powinno zrobić mu miejsce. Czuję, że moje dotychczasowe życie rozsypało się i teraz mogę budować je inaczej. Teraz miłość jest dla mnie tarczą i drogą. Poczułam, że uzdrowienie ciała i ducha przychodzi z wnętrza drogą miłości. Relacje z innymi ludzmi stają się głębsze, a z czasem mam nadzieje mówić otwarcie o swoich uczuciach. Człowiek to wspaniała istota- kocham ludzi...
siostra Dominiki siostra Dominiki napisał/a 19 października 2006 o 20:18
Weszłam do pokoju pełnego świec. W powietrzu unosił się wspaniały zapach olejków, czułam spokój, otaczającą mnie miłość i pozytywna energie. Ciepło dłoni, które przynosiły wielka ulgę, pozwalało zupełnie odpłynąć myślami od przyziemnych spraw. Było to uczucie, którego tak naprawdę nie potrafię opisac słowami. Dziękuję Ci Danusiu za to, że pomogłaś Dominice odnaleźć drogę, na której kiedyś zabłądziła. Teraz ona wskazuje mi kierunek do miłości, piękna i wewnętrznej równowagi.
Grażynka Kostkiewicz Grażynka Kostkiewicz napisał/a 11 października 2006 o 20:11
Przed chwilą obejrzałam zdjęcia z naszego pierwszego "Zjazdu Absolwentów" i jestem pod wrażeniem, gdyż jesteśmy wszyscy są radośni,ładni i szczęśliwi. Kiedy następny zjazd? Dziękuję Danusi i Jurkowi za cudowną atmosferę,przepiękne pokazy masażu synchronicznego, za pracę i współpracę ze mną. Jestem wdzięczna losowi, że jesteście na mojej ścieżce życia. Grażynka
Danusia Danusia napisał/a 11 października 2006 o 11:57
Czekałam na zjazd absolwentów i oto był i już znowu mam wiele wrażeń. Wszystko było piękne: miejsce, ludzie, masaże i przede wszystkim nasza kochana nauczycielka... Klimat, rozmowy...wszystko jeszcze gra we mnie. Jestem też pod wrażeniem masażu synchronicznego, który najpierw zobaczyłam w wykonaniu Danusi i Jurka, potem przeżyłam w wykonaniu Ewy i Kasi. Dziękuję Wam wszystkim.
Małgosia Gołębiowska-Sobota Małgosia Gołębiowska-Sobota napisał/a 11 października 2006 o 08:02
Miałam możliwość znowu przebywać w gronie fantastycznych osób tym razem na "Zjeździe Absolwentów" . Był to cudowny czas , wspaniałe kolejne doświadczenia ale tak naprawdę to czym były te warsztaty dla mnie i dla innych myślę pokażą najbliższe dni. Wiele na warsztatach mówimy o zmianach w nas zachodzących , o emocjach , uczuciach a potem wracamy do codziennych spraw do życia tu i teraz i myślę to jacy jesteśmy w tym normalnym pełnym codzienności życiu świadczy o tym ile wynieśliśmy z warsztatów .Dziękuję wszystkim za wspólne chwile .Dziękuję Danusiu i Jurku za to ze potraficie stworzyć tak cudowną atmosferę na warsztatach , ze pozwalacie właściwie samej jej się rozwijać bez nakazów i zakazów a wasze pełne mądrości i ciepła wypowiedzi nadają jej kształt. Czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania.
Alicja Alicja napisał/a 9 października 2006 o 14:15
Właśnie wczoraj po południu skończyło się nasze pierwsze spotkanie pod tytułem "Zjazd absolwentów". Jestem jeszcze lekko oszołomiona wrażeniami tego czasu, miejsca, osób, pogody. Była to kolejna ale, dla mnie bardzo piękna lekcja zaufania, akceptacji, wiary w siebie. Danusia z Jurkiem pokazali jak cudowny i głęboki może być masaż wykonany przez dwoje osób zespolonych w jedności i miłości. Jak wiele można dać innym poprzez zespolenie dwóch serc jednocześnie wyrażając siebie. A jaką potęgą może być zespolenie wszystkich serc w ludziach których znamy? Bardzo Dziękuję Danusi i Jurkowi oraz wszystkim absolwentom kursów masażu Lomi Lomi Nui połączonych sercami na na naszym pierwszym zjeździe. Alicja
Daria Ibekwe Daria Ibekwe napisał/a 1 października 2006 o 11:40
Na tę stronę trafiłam zupełnie przypadkiem. Jestem pod wrażeniem nie tyle masażu bo się mu jeszcze nie poddałam lecz superlatyw jakimi wyrażają osobowość pani Danusi jej kursanci. Mam 40 lat i jestem na przełomowym etapie w moim życiu. Szukam czegoś co dałoby mi poczucie niezależności i bezpieczeństwa, które straciłam na na własne życzenie, żyjąc złudzeniem ze dając siebie bez reszty otrzymam to samo w zamian. Chciałabym poznać panią Danusię i doświadczyć wszystkich tych przeżyć którymi dzielą się jej kursanci. Bardzo chciałabym się skontaktować z panią Danusią.