Mami Lomi

Kochani Danusiu i Jurasku ;-)))

Wybrałam się na ten kurs, ponieważ szukałam możliwości nauczenia się czegoś ważnego i wartościowego, czegoś, co mogłabym dać sobie i innym. I chociaż moje myśli krążyły też wokół innej działalności to moje serce podpowiadało mi, że masaż Lomi Lomi Nui to jest to.
I nie pomyliło się. I pojechałam?
A to, co zdarzyło się potem?

Spotkanie z Wami (również współuczestnikami szkolenia) dało mi możliwość autentycznego spotkania z samą sobą. To była prawdziwa podróż do źródła miłości i akceptacji, które, jak się okazało, jest we mnie!
Bez makijażu, z tłustymi od olejów włosami, bez póz i masek godziny spędzone na rozmowach, tańcu, nauce masażu.
To wspaniała lekcja bez oceny końcowej.
A to Danusiu, jak tańczyłaś w nocy taniec o cudownej istocie ? jakbyś unosiła się nad ziemią ? ten widok na zawsze pozostanie w moim sercu, jak pięknie można żyć! Jesteście z Jerzym namacalnym dowodem na to, że ścieżka miłości jaką jest Huna i Lomi Lomi Nui to ścieżka, która prowadzi do pełni.
Żyjecie z pasją: kochacie to, co robicie, jesteście autentyczni i tak bardzo w każdej chwili kochacie siebie.
Dziękuję Wam za to, że jesteście!
A sam masaż? to modlitwa? modlitwa kochających dłoni.
Przytulam Was mocno do serca,

Mami-Lomi
(tak mówią do mnie teraz mój mąż z synkiem ;-))

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.